Tomek z kolei łapie dwa kapcie. W pierwszym rozcina też oponę. W drugim nie ma już zapasowej dętki, ale na szczęście są ludzie w maratonach, co Ci rzucą zapas :) Coś tam pokombinował z rozcięciem i dojechał do mety! Kompinowanie to podstawa dobrego biznesu w Polsce :)